Rzeszów/Polska - 28.09.2009
Do Chorwacji dotarliśmy z Andrew - Anglikiem, który swoim jeepem wyruszył w roczną, samotną podróż po świecie. Noc planowaliśmy spędzić na plaży, ale kiedy grupa młodych Chorwatów bawiących się na plaży zaproponowała nam żebyśmy pojechali z nimi do ich miejscowości – Metkovic nie zastanawialiśmy się długo. Turbo folk, nocny mecz w piłkę Polska – Chorwacja na tamtejszym „Orliku” przy trybunach wypełnionych tamtejszą młodzieżą pragnącą zobaczyć dwóch dziwaków z Polski i nocleg w furgonie przy myjni należącej do szefa jednego z naszych nowych przyjaciół. To było coś niesamowitego!