NEMO
Zaletą podrózowania bez bióra jest możliwośc zagospodarowania czsu tak, aby zwiedzanie było naprawde przyjemne a nie męczące. 10 dni na Amsterdam mogłoby się wydawać przesadą, ale my nie chcieliśmy się przemęczac i tylko zwiedzać.
W drugim dniu zwiedzilismy trochę mniej niż planowaliśmy (zamknięte muzeum morskie itp), ale i tak się zmęczyliśmy ;-)
Zaczęliśmy od NEMO czyli muzeum nauki. W Science Museum byłam w Londynie i musze przyznać, ze tamten nieco bardziej mnie zainteresował. To muzeum jest przygotowane typowo dla dzieci. Oczywiście świetne jest to, ze można wszystkiego dotknąć, spróbowac, doświadczyć itd, ale trzeba miec w sobie trochę dziecka ;-)
my nie mieliśmy z tym większego poblemu :-P
Następnie Dom Rembrandta. Mozna zobaczyć jak żył malarz, dom został zachowany w prawie niezmienionej formie - sprzety, meble i inne elementy wyposażenia. Prawdopodobnie znacie Rembranta głównie jako malarza obrazów, natomiast w domu mozna zaposznać się z wieloma rycinami.
Tam tez zakupiliśmy Kartę muzealną - świeta rzecz dla osób które zamierzają odwiedzić więcej miejsc - wejścia praktycznie za darmo (albo ze zniżką).
Dom Rembrandta
To czego tego dnia się nauczyliśmy to to, że wcześnie tam zamykają większość atrakcji turystycznych.