Ruszyliśmy z Warszawy dwoma starymi Fordami, w 8 osób w godzinach popołudniowych w kierunku Zamościa, naszego pierwszego postoju na trasie. Warto dodać, ze wymiany walut dokonaliśmy w Warszawie i w większości zakupiliśmy dolary, aby za nie zakupić hrywny na miejscu, bo jak wyczytaliśmy w sieci (co później się potwierdziło) można było na podwójnej wymianie troszkę, choć niewiele, zarobić.