Dzień 20
To ostatni dzień naszego pobytu w Azji. Z samego rana wróciliśmy do Hongkongu. Chcieliśmy udać się na Lantau i stamtąd kolejką pod posąg Buddy lecz ulewny deszcz sprawił, że zmieniliśmy decyzję i zostaliśmy w Tsim Sha Tsui.
Dzień 21
Z samego rana udaliśmy się na lotnisko żegnając Azję z żalem. Jeszcze nie wyjechaliśmy, a już myśleliśmy o tym żeby wrócić w te strony.
Podróż powrotna była trochę krótsza, gdyż na przesiadkę w Moskwie mieliśmy dwie godziny. Jak się okazało dla Rosjan było to zbyt krótko, żeby przepakować nasze bagaże, gdyż do Warszawy nie doleciała jedna z naszych walizek (oczywiście ta, w której były wszystkie pamiątki). Złożyliśmy reklamację i następnego dnia linie lotnicze dostarczyły nam zaginiony bagaż do domu.