Moja wakacyjna wędrówka trwała dalej… Kolejnym przystankiem tego lata był Kazimierz Dolny nad Wisłą. To miejsce mnie oczarowało. Do Krakowa, który kocham wracałam wielokrotnie i odkrywałam go na nowo, w Kazimierzu Dolnym byłam tego roku po raz pierwszy i ogarnęły mnie te same uczucia, które towarzyszyły mi pierwszy raz w Krakowie. Uważam, że najcudowniejsze są miejsca, które posiadają duszę, własną specyfikę i klimat, który czyni je niepowtarzalnymi i taki...