Logo Zaloguj / Zarejestruj
 
Profil
Magazyn
Miejsca
Obiekty
Recenzje
Relacje
Plany podróży
Trasy zwiedzania
Grupy
Galerie
Podróżnicy
Konkursy
Gry
 
  trasa podróży
Zobacztrase
Subskrypcja
Zobacz_profil
subskrypcja
Blog_19
Dodajdoschowka
 
· Spis treści relacji: 11






Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.

Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.

Data utworzenia: 18.12.2009
Opis relacji:

Relacja, z krótkiego, szalonego wyjazdu na "dzikie" Bałkany. Albania i Macedonia, czyli 10 dni na pograniczu kultury wschodniej i zachodniej. Uczestnicy: Marta i Kuba. Pierwotny plan zakładał podróż na Bałkany z rowerami - jako zapaleni cykliści mieliśmy nadzieję że pokonamy bezdroża bałkańskie na 2 kółkach. Niestety przepisy w kolejach Węgierskich i Serbskich okazały się przeszkodą w transporcie rowerów do Macedonii. Zaniechaliśmy plan wyjazdu na Bałkany całkowicie, po to by 1 miesiąc przed terminem urlopu ambicja Marty zmusiła ją do zaplanowania wyjazdu właśnie tam. I tak w ekspresowym tempie i trochę na wariata wyruszyliśmy w nieznane. Trasa obejmowała podróż pociągami z Wrocławia aż do Skopje w Macedonii. Następnie zdaliśmy się na los :) Relacja pisana jest głównie przez Martę. Wszelkie humorystyczne wtręty Kuby wpisane są kursywą :)

Wpisy do tej relacji

dni: 10, dystans: 2813 km , odwiedzonych krajów: 4, Ocena: 0 (Głosów: 0)
Thumb
Środa – Wrocław - Żilina (Słowacja) – podróż pociągiem Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Wrocław
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Pierwszy etap podróży z Wrocławia do Żiliny, który ma się odbywać PKPem, wydaje nam się najłatwiejszy. Przecież to tylko kilkaset kilometrów przez Polskę i już jesteśmy w Słowacji. No niestety. Nic bardziej mylnego..... Wyjeżdżamy o 11 z Wrocławia, o 15.30 mamy być w Bielsko-Białej gdzie przesiadamy się na jedyny bezpośredni pociąg do Żiliny na Słowacji - tam rozpoczyna się nasza międzynarodowa podróż. Na przesiadkę mamy 50 minut więc na razie nie martwimy się...

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 1    Filmy 0

Thumb
Czwartek. Droga pociągami: Żilina (Słowacja) – Skopje (Macedonia) Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Belgrad
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
No i zaczynamy naszą nie kończąca się podróż pociągiem. Wybraliśmy najszybsza opcję czyli jedyne 25 godzin :) w ciuchciach. Jak szaleni będziemy zmieniać pociągi przekraczać granice – Bratysława, Budapeszt, Belgrad, Skopje. Krajobraz zmienia się z kilometra na kilometr. Bratysławę znamy już ze wcześniejszych podróży – komunikacja werbalna wciąż możliwa.   Dworzec w Budapeszcie zrobił na nas olbrzymie wrażenie. Jest to punkt, w którym schodzą się wszystkie...

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 3    Filmy 0

Thumb
Piątek. Skopje (Macedonia) - miasto wschodu i zachodu Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Skopje
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Jesteśmy w Skopje – cel podróży osiągnięty. Na start jesteśmy zaatakowani przez tysiące taksiarzy, którzy koniecznie chcieliby zabrać nas do Ohrydu . Opieramy się... Na razie:) Próby odnalezienia się na dworcu i w mieście spełzają na niczym. Jako dwie Zosie Samosie postanawiamy dotrzeć do naszego taniego hostelu sami bez niczyjej pomocy. Zakupujemy mapę miasta i rozpoczynamy poszukiwania miejsca gdzie jest nasz hostel. Hmm, dość dużą niespodzianką jest to, że ulicy...

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 16    Filmy 0

Thumb
Sobota – Ohryd. PIękne jezioro w Macedonii. Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Ohrid
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Dużo nerwów a potem dużo lenia :) dlatego tego dnia pisanie relacji nie było dobrym pomysłem.

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 14    Filmy 0

Thumb
Niedziela. Podróż Macedonia/Albania. Tirana Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Tirana
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Wstajemy rano nie bardzo wyspani. Spaliśmy na campingu przy jeziorze Ohrydzkim oddalonym od miasta o jakieś 5 km. W nocy kapela w barze obok przygrywała ulubione przyśpiewki macedończyków do jakiejś 1 w nocy. Oczywiście cały camping wtórował wokaliście. Potem aż do samego rana docierało do nas umc umc z drugiej strony jeziora. Zbieramy się jak najszybciej potrafimy – jedni prędzej inni mniej – i lecimy na taksówkę, która zawiezie nas na dworzec autobusowy skąd...

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 11    Filmy 0

Thumb
Poniedziałek. Tirana - Berat, czyli kontrasty estetyczne. Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Tirana
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Eh, takie wakacje, że musimy wstawać ciągle o 7.00 :( No ale co tam, nastroje po wygodnym spaniu świetne. Zamierzamy rankiem „zrobić” Tiranę i spadamy do Beratu. Myślałam że od 8-11 to trochę za mało czasu na stolicę, ale okazało się, że wszystkie zabytki (najstarsze XVII/XIX w.) są przy głównym bulwarze. Miasto nie jest tak przeraźliwie brzydkie jak to sobie wyobrażaliśmy. Owszem nie ma tu za wiele do oglądania ale na kawkowanie i lunchowanie jest bardzo bardzo....

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 25    Filmy 0

Thumb
Wtorek. Berat - Vuno. Jedziemy nad Morze Jońskie lenić się. Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Dhermiu
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Bardzo nie wakacyjnie, pobudka znów o 7.00. O 8.30 mamy autobus do Vlore, skąd chcemy dalej przebijać się nad Morze Jońskie. Tym razem, w Beracie nawet udało nam się znaleźć rozkład jazdy autobusów, dzięki któremu podróż staje się trochę łatwiejsza. Na dworzec docieramy wcześniej, robiąc mini zakupy w naszym ulubionym sklepie z fajnymi napojami. Zostajemy zgarnięci do autobusu przez tzw. „kierownika autobusu” i za jedyne 800 lek jedziemy do Vlore już o 8.05 (takiego...

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 9    Filmy 0

Thumb
Środa. Vuno - Schola i plaża Jale. Zakochaliśmy się w tej dziczy :) Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Dhermiu
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Scholla i wybrzeże tak nas zachwyciły, że postanawiamy zostać tu na dłużej. Wstajemy nowo obudzeni przez szczekanie Mokki (taki mały słodki szczeniaczek). Leniwie wgrzebujemy się z łóżka – Kuba jeszcze zalega. Robię zdrową sałatkę na śniadanie i kanapki z dżemem. Coś tam się smrodzę i relaksuję. Samo siedzenie na ławce na zewnątrz i wgapianie się w drzewa oliwkowe w owieczki, osiołki, morze w oddali przynosi mi wielką przyjemność. Illy proponuje kawę ale się...

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 9    Filmy 0

Thumb
Czwartek. Vuno - Sarande. Wracamy do cywilizacji. Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Konispol
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Pobudka - tradycyjnie za rano :( Na godz. 9 musimy pojawić się z powrotem w miasteczku na górze, skąd mamy minibusa do Sarande. Zostawiamy na pożegnanie kartkę z Wro z naszymi namiarami i z podziękowania dla tych, którzy jeszcze śpią. Wspinamy się po uliczkach i z plecakami to ja nie lubię, mimo że fajne widoki to bardziej skupiam się na niesapaniu niż na oglądaniu. Uff. Wspięliśmy się. Kuba spija poranną siekierzastą mini kawę a ja z niecierpliwością wyglądam busa....

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 15    Filmy 0

Thumb
Piątek.Sarande – Macedonia. Zaczynamy nasz 3 dniowy powrót. Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Skopje
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Wstajemy hiperniewyspani. W 20 minut się wyszykowujemy i jeszcze po ciemku wychodzimy na dworzec autobusowy. Nie chcemy spóźnić się na jedyny autobus do Korczy. Po drodze mijamy może z 5 osób – nikt tu do pracy o 5 rano nie chodzi. Na „dworcu” przenosimy się w całkiem inny hałaśliwy i pędzący świat odjazdów i przyjazdów. Wokół nas ze 4 autobusy i kilka minibusów, ależ na żadnym nie widnieje tabliczka Korcza. Hm. Nasze najgorsze przypuszczenia chyba się spełnią....

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 1    Filmy 0

Thumb
Ciuchciamy do domu. Ocena: 0 (Głosów: 0)
do relacji: Opowieści zaskakujące, czyli Kuba i Marta na Bałkanach. Lato 2008.
miejsce: Wrocław
autor: marmolada  Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal Normal
Jesteśmy w Belgradzie, leje jak z cebra, nie mamy miejscówki do spania, ponieważ kamping zaznaczony na naszej mapie i uwzględniony w przewodniku okazuje się być fatamorganą. Niestety finanse nie pozwalają nam na nocleg w Hostelu i postanawiamy że to koniec naszej podróży. Spacerujemy kilka godzin po Belgradzie czekając na najbliższy pociąg do Budapesztu. W Budapeszcie jesteśmy w środku nocy gdzie cudem trafiamy na odjeżdżający pociąg do Bratysławy! Udaje nam się w...

czytaj całość >>
Komentarze0    Zdjęcia 5    Filmy 0

Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów zawartych na tej stronie bez zgody autora jest zabronione.
© Tubylismy.pl, www.tubylismy.pl - All right reserved. Wykonanie portalu: GaldoMedia.

Tubyliśmy.pl on Facebook