Z wizytą w Aalbeck.
Świnoujście powitało nas ciepłą pogodą. Przeprawiliśmy się promem na lewą, miejską część miasta i skierowaliśmy szlakiem do Fortu Anioła i Fortu Zachodniego. Fortyfikacje te wchodziły w skład Twierdzy Świnoujście od końca XIX wieku. W pobliżu falochronu zrobiliśmy krótką przerwę na posiłek. Promenadą dotarliśmy do ścieżki prowadzącej na przejście graniczne z Niemcami. Wzdłuż ulicy prowadzącej do przejścia wybudowano perony kolei łączącej Świnoujście z siecią niemieckich kurortów. Gładką jak stół ścieżką rowerową dotarliśmy do nadmorskiej promenady w Albeck. Przy głównej alei będącej deptakiem i dwukierunkową ścieżką, stały hotele i pensjonaty, było mnóstwo skwerów, placów zabaw, sklepików i stoisk z pamiątkami.
Dziewczynki i żona z ciekawością wszystkiemu się przyglądały. Szczególnie podobało im się molo, gdzie stał niewielki hotel. Z przyczyn ekonomicznych, postanowiliśmy że na tej krótkiej wizycie, nasz pobyt w Niemczech zakończymy. Wróciliśmy do Świnoujścia i skierowaliśmy się do latarni morskiej. Efektowna i najwyższa latarnia na Bałtyku ma wys. 68 m. i zasięgu światła 46,4 km.(25 Mm). Wejście na szczyt latarni po stromych schodach, to solidna porcja wysiłku. Gdy dotarliśmy tam z Olą i Alicją, zobaczyłem że niebo pokryte było szaro burymi chmurami, wzmógł się wiatr i rozpadał deszcz. Nie weszliśmy na galerię, bo panował tam cug nie do opisania. Trochę żałowaliśmy że jest kiepska pogoda, i nie zobaczymy wspaniałych widoków na Świnoujście, Międzyzdroje i niemiecki Albeck. Niestety w latarni nie sprzedawano tzw. paszportu, na którym można by potrwierdzić swój pobyt. Dziewczynki wybrały więc pocztówkę na której przystawiono nam pieczątkę latarni.
Deszcz przestał padać po pół godzinie, i ruszyliśmy w drogę do Międzyzdrojów. Pokonanie ok. 17 km. nie zajęło nam dużo czasu. Już na rogatkach kurortu zaczęliśmy rozglądać się za miejscem na nocleg. Na niewielkiej działce, pozwoliła nam rozbić namioty pani Ewa z mężem. Po zapoznawczej rozmowie, gospdyni pojechała z nami rowerami na promenadę gwiazd, pokazując najciekawsze miejsca miasta, łącznie z nowym pomnikiem znanego aktora Gustawa Holoubka. Gdy wróciliśmy na działkę, panowała już szarówka, nie pozostało nam więc nic innego jak zakończyć snem pierwszy ciekawy dzień wyprawy.