Anglicy nie słyną z wykwintnej kuchni i wyszukanych potraw. Ich jedzonko często uchodzi za niedogotowane i bez smaku. Ważna jest bardziej chęć zapełnienia żołądka niż rozkoszowania się smakołykiem. Je się dużo, tłusto i niezdrowo. Tradycyjne śniadanie składa się z sadzonych jaj, prażonego bekonu, parówki, tostów i herbaty. Jak widzicie nie bardzo różni się od naszego. Anglicy pokochali również płatki zbożowe z mlekiem i również tego typu danie towarzyszy im każdego dnia. Na obiad mieszkańcy wysp zajadają frytki z rybą czyli Fish & Chips. W nieomal każdej restauracji dostaniemy taki zestaw. Deserem często jest ciężki, waniliowy pudding , podawany ze słodkimi sosami. Oczywiście znajdziecie tutaj restauracje chińskie, malajskie, afrykański czy pakistańskie. Także nie jesteście skazani na jedzenie byle czego, byle do syta.
Każdy z nas słyszał o słynnej brytyjskiej herbatce. Typową , zaparzaną w imbryczku i podawaną w porcelanie pije się o 17:00 codziennie. Szczególną popularnością cieszy się tutaj herbata typu Earl Grey.
Na wyspach karierę robi znana kucharka Nigella Lawson, której programy kulinarne i książki kucharskie cieszą się tam ogromną popularnością. Potrafi ona połączyć ciekawe smaki i zachęcić do gotowania niejednego leniucha.