Na wschodnim wybrzeżu Malezji na wodach Morza Andamańskiego znajduje się wyspa Penang (Pinang). Wyspa połączona jest ze stałym lądem najdłuższym a zarazem najbardziej znanym mostem w Malezji (13,5 km długości). Stolicą wyspy jest Georgetown, miasto pełne kontrastów. Proste, odrapane, ubogie domki sąsiadują z dużymi, nowoczesnymi hotelami, wieżowcami i bogato zdobionymi świątyniami.
Wrażenie na turystach robi świątynia Wat Pho, z gigantycznym posągiem leżącego Buddy (długości 32 metrów). Warto zobaczyć meczet Kapitana Kelinga oraz liczne świątynie i domy klanowe rozsiane po całym mieście. Polecam wieczorny spacer promenadą, która jest miejscem spotkań młodzieży i turystów. Na końcu promenady można znaleźć restaurację, w której klienci z dużych akwariów wybierają ryby i owoce morza, a kucharz przyrządza je specjalnie dla nas. Wśród wielu dań regionalnej kuchni Penangu każdy znajdzie coś dla siebie.
Nieopodal Georgetown w Air Hitam, mieści się duży kompleks świątynny Kek Lok Si, nad którym góruje posąg Kuan Yin bogini miłosierdzia. Air Hitam to urocza typowo azjatycka miejscowość, może trochę zaniedbana, ale posiadająca swój urok. Do świątyni prowadzą wąskie uliczki i liczne schody, momentami mieliśmy wrażenie, że znajdujemy się na czyichś podwórkach, a innym razem, że jesteśmy na ulicznym targowisku.
Penang jest popularną wyspą, gdzie wielu turystów spędza urlop wypoczynkowy. Jednym z najpopularniejszych kurortów jest Batu Ferringhi. Jednak przygotowując się do wyjazdu znalazłam informację o dużym zanieczyszczeniu okolicznych wód, więc nie zdecydowałam się na kąpiel, jednak plaże są dość szerokie i piaszczyste. Na plaży poza tradycyjnymi drewnianymi leżakami można spotkać też konną taksówkę oraz turystów uprawiających sporty wodne.
Jadąc na zachód od Batu Ferringhi dojeżdżamy do tradycyjnej malezyjskiej wioski Telok Bahang. Innymi wartymi polecenia miejscami na Penangu są świątynia węży, farma motyli i ogród botaniczny.