Inwałd
Park miniatur zwany też „Światem marzeń” funkcjonuje od kilku lat. Warto go odwiedzić będąc w rejonie Krakowa czy Wadowic. Jest tam cały świat w tabletce – tu akurat w Miniaturze. W ciągu kilku chwil można odbyć podróż dookoła świata, taka kolokwialnie mówiąc podróż dla leniwych :) (ja osobiście bardzo bym chciała tego dokonać w Realu i mam nadzieję, że mi się uda).
Ponad 50 modeli - światowych atrakcji, cudów architektonicznych rozmieszczono w parku w bardzo ciekawy sposób, tak aby turysta płynnie zmieniał wyobrażenie o kraju gdzie akurat się znajduje. Wszystko połączone alejkami i piękną roślinnością.
Jeżeli ktoś widział część z tych atrakcji w oryginale to moze łatwo porównać jak szczególowo zostały wykonane te małe repliki. Nie mówię już o aspektach sentymantalnych... jak łatwo wraca tyle ciekawych wspomnien z tych fajnym miejsc, do których po wizycie w Inwałdzie bardzo chce się nam wracać.
Prawie wszystkie miniatury zostały zbudowane w tej samej skali 1:25 co pozwala nam zachować porównanie o ogromie niektórych miejsc. Widzimy tu jak ogromny i monumentakny jest zamek w Malborku, naprawdę robi ogromne wrażenie.
Dookoła są inne atrakcje towarzyszące, mała architektura i ogrody (to akurat mnie cieszy najbardziej). Punkty gastronomiczne i Pifffko też :), Lunapark dla mniejszych i większych, kino 5D i moim zdaniem bardzo fajny jest zielony labirynt, gdzie można obserwować z góry jak sobie w takim zapętlonym terenie radzą nasze pociechy.
Tuż obok jest park dinozaurów, podobno w oryginalnych rozmiarach - to też ciekawa atrakcja dla dzieciaków.
Mnie osobiście, jako rodzica uderza fakt, że dzieciom w szkołach proponuje się wycieczki do podobnych miejsc za granicą za naprawdę kupę kasy, a nic nie robi się w kierunku poznawania własnego kraju.