Ponentino. Roma.
W Rzymie nie jest problemem znalezienie restauracji, baru, pizzerii, w których możemy coś przekąsić - na każdym rogu, w każdej dzielnicy i o każdej porze. Problem pojawia się w momencie kiedy chcemy zjeść coś naprawdę typowego, a nie tylko nędzną namiastkę włoskiej kuchni, serwowaną dla nas – naiwnych turystów.
Jedno z bardzo mądrych zdań, jakie kiedyś przeczytałam w którymś z przewodników brzmi ¨jedz tam, gdzie miejscowi¨. My miałyśmy szczęście, wcale nie szukając, znaleźć właśnie takie miejsce.
Restauracja, o której chcę napisać położona jest w dzielnicy Trastevere (Zatybrze) na Piazza del Drago. Nazywa się Ponentino.
Trafiłyśmy tam zupełnie przypadkiem w niedzielne świąteczne popołudnie 1 listopada. Cudem udało nam się zając ostatni wolny stolik (druga z zasad brzmi, ze jeśli restauracja jest pełna, znaczy to że jest albo wyjątkowo dobra, albo wyjątkowo tania albo też łączy w sobie te dwie cechy) i przez następny tydzień wróciłyśmy tam jeszcze dwukrotnie.
Ponentino jest typowa włoską restauracją (trattoria) z typowym włoskim jedzeniem. Najtańszą z możliwych się nie okazała, ale lepszy domowy obiad mogłaby nam zaserwować tylko włoska mamma.
Pizza kosztuje tu około 6 € - polecam specjalność zakładu z szynką i rukolą. Za Carbonare i inne makarony zapłacimy 6-8€, a przepyszne Tiriamisu na deser kosztuje 4€. Obsługa jest przesympatyczna, a wchodząc do środka możemy naprawdę poczuć się jak w Italii! My po dwóch spędzonych tam godzinach, jeszcze nie miałyśmy ochoty wychodzić! Bo w końcu Włochy, to nie tylko zabytki, ale także pyszne jedzenie!