Pod Notre Dame
Zaledwie tydzień wolności udało się wygospodarować tuż po Wielkiej Nocy, a nam udało się go spędzić w najpiękniejszym mieście Europy, Paryżu. Oficjalnym powodem naszego przyjazdu był finał konkursu Citizen Act, ale w praktyce stał się tylko pretekstem do wspólnego wypadu do Paryża i odwiedzenia przyjaciół studiujących w tym mieście. Oczywiście zaliczyliśmy wszystkie punkty obowiązkowe jeśli chodzi o zwiedzanie. Byliśmy na imprezie na Wieży Eiffela, wchodząc nawet piechotką na drugie piętro. Szczytu już nie osiągneliśmy, spiesząc do znajomych na ziemi. Odwiedziliśmy również Łuk Triumfalny, ogromny Sacre Coeur na Montmarte, z którego rozpościerał się niesamowity widok na cały Paryż i Sekwanę. Nie spotkaliśmy niestety dzwonnika w Notre Dame, ale za to paru na imprezie erazmusowej w klubie MIX :) Poza tym całkiem sporo spacerowaliśmy uliczkami najstarszej części Paryża, jak również odwiedziliśmy paru "znajomych" na Pere Lachaise. Ukoronowaniem wyjazdu był dzień spędzony w Disneylandzie i Disney Studio, które oczywiście gorąco polecamy wszystkim miłośnikom rollercoasterów. W końcu czym byłby Paryż bez Disneylandu?;)