Planowy wyjazd autokaru biura podróży Filiz spod dworca kolejowego w Krakowie miał nastąpić o godzinie jedenastej. Nigdzie nie było go jednak widać. Kilka minut później, kiedy zaczęliśmy już lekko niepokoić się, zadzwoniła pilotka Aleksandra Główczyńska. Powiedziała, że autokar jest już na rogatkach miasta. To nas trochę uspokoiło, ale zanim zasiedliśmy w „wygodnych fotelach klimatyzowanego, luksusowego autokaru” – jak go zachwalał organizator wycieczki...
czytaj całość >>