Rumunia 2007. Podczas 3tygodniowej podróży po uroczej/ klimatycznej Romanii jedną z atrakcji miała być wyprawa kolejką z Viseul de Sus właśnie. I była, a jakże! :) Dotarliśmy do Viseul wieczorem, znaleźliśmy nocleg tuż przy dworcu u pewnego pana (nastawionego niestety głównie na Niemców) i zjedliśmy kolację w miasteczku (włoska pasta w restauracji). Następnego dnia rano wyruszyliśmy kolejką (o ile dobrze pamiętam ok. godz. 8).Oto nasz plan: dojedziemy do ostatniej...