Wymarzony urlop trwał. Z plecakami i nienasyconym głodem wrażeń już drugi tydzień przemieszczałyśmy się z Moniką po Ameryce Południowej. Boliwia została za nami; jadąc wzdłuż jeziora Titicaca, znalazłyśmy się w Peru. Odwiedziwszy pływające wyspy Uros, udałyśmy się do Cuzco. Czekało na nas mistyczne Machu Picchu i tajemnice Świętej Doliny Inków… 7.00, pociąg - Gelatina, gelatina! Por favour, señorita, compra gelatina![1] – nawołuje ubrana w falbaniastą...