No i masz... kolejny dzień rozpoczeliśmy od spakowania swoich rzeczy, i wyruszyliśmy do przedostatniego miejsca naszej podróży - Split. "Wspaniałe miejsce", "jedźcie tam naprawdę warto", "nie pożałujecie". Szczerze? Ja mówię, dajcie sobie spokój. Wiadomo jak to jest, każdy lubi co innego ale nam jakoś specjalnie ten Split nie przypadł do gustu, wręcz przeciwnie raczej zniechęcił. Jedyne miejsce, w którym było przyzwoicie to promenada wzdłuż portu/przystani. No...
...wstaję rano i zdarzyło się coś w co nie mogłem uwierzyć (i Wy pewnie też nie moglibyście). Chorwacja, ciepły klimat, słońce, morze, słońce i jeszcze słońce i być może kogoś zaskoczę, ale na niebie pojawiła się chmura - pomyślicie, że kłamię - NIE! Gdyby to nie wystarczyło, było ich więcej i w dodatku czarne, ktoś by powiedział "będzie burza" ... nie zwracając uwagi na chmury dzień zaczeliśmy od plażowania, bo jednak gdzieś tam słońce się zdołało...
Do Chorwacji dotarliśmy z Andrew - Anglikiem, który swoim jeepem wyruszył w roczną, samotną podróż po świecie. Noc planowaliśmy spędzić na plaży, ale kiedy grupa młodych Chorwatów bawiących się na plaży zaproponowała nam żebyśmy pojechali z nimi do ich miejscowości – Metkovic nie zastanawialiśmy się długo. Turbo folk, nocny mecz w piłkę Polska – Chorwacja na tamtejszym „Orliku” przy trybunach wypełnionych tamtejszą młodzieżą pragnącą zobaczyć dwóch...