Tak jak poprzedniego dnia, punktualnie o siódmej zegarek wybudził mnie z lekkiego snu. Wyłączam budzik, przewracam się na drugi bok, nakrywam śpiworem i śpię dalej. Na zewnątrz znowu pada deszcz a całe niebo zasnute jest chmurami. Prognozy pogody, niestety sprawdziły się, druga góra musi poczekać. Dopiero dwie godziny później na chwilę przestaje padać i dojrzewam do decyzji wyjścia na zewnątrz. Po szybkim śniadaniu przygotowujemy się do drogi, dziś tylko we trójkę. Po...
Budzik miałem nastawiony na siódmą. Czterdzieści cztery minuty później, po skromnym śniadaniu wychodzimy do góry. Podchodzimy kawałek dalej za schronisko, przechodzimy wiszącym mostem przez rzekę i krętą, wąską ścieżką zaczynamy powoli wspinać się do góry. Szlak łatwo odnaleźć, jest dobrze widoczny, przynajmniej na tej wysokości. Jak wszystkie popularne szlaki Norwegii, oznaczony jest czerwoną literą T namalowaną na kamieniach. W ostatnich dniach jest szczególnie...
Krętą leśną i bardzo wąską drogą dojeżdżamy powoli do doliny Visdalen i położonego w niej schroniska Spiterstulen, na wysokości 1104m n.p.m. Górski odcinek drogi do schroniska kosztuje 50NOK(25zł) ale płatności musimy dokonać sami w recepcji po przyjeździe. Tym samym dokonujemy naszej rejestracji i otrzymujemy kwitek, który powinniśmy włożyć za przednią szybę samochodu. Pomimo ciasnej i bardzo krętej drogi, do Spiterstulen dojeżdżają również autobusy z...