Tegorocznego Sylwestra postanowiliśmy spędzić na nartach. Mimo, że decyzję tę podjęliśmy dość późno ku naszej radości bez większego trudu znaleźliśmy kwaterę oraz chętnych na wyjazd. Po niemałych komplikacjach związanych z załatwianiem samochodów, udało nam się wyruszyć tuż po świętach. Kolejne problemy napotkaliśmy już niebawem: mapka na której zaznaczony był nasz nocleg w Fusch w rzeczywistości prowadziła do uroczej zagrody pełnej koni… Po żmudnych...
czytaj całość >>