Następnego dnia ruszyliśmy w dalszą drogę, której celem było niewielkie miasteczko Olite. Przewodnik i tym razem nie kłamał mówiąc, że tutejszy zamek, a może raczej pałac... (tego chyba sami Hiszpanie nie wiedzą bowiem nazywają go Castillo-Palacio Olite) przypomina najsłynniejszą budowlę Disneyworldu. Liczne baszty, ostro zakończone metalowymi wieżyczkami a do tego bezchmurne niebo w najczystszym odcieniu błękitu sprawiały, że rzeczywiście można było poczuć się...
czytaj całość >>