Logo Zaloguj / Zarejestruj
 
Profil
Magazyn
Miejsca
Obiekty
Recenzje
Relacje
Plany podróży
Trasy zwiedzania
Grupy
Galerie
Podróżnicy
Konkursy
Gry
 
Magazyn > Dział: Podróże > Kategoria: Trendy

SPA i ajurweda – pomysł na jesienny wyjazd

Medium

Ajurweda to starożytny hinduski system uzdrawiania i odmładzania organizmu, który liczy sobie ponad 5 tysięcy lat. Uważa się, że ajurweda nie leczy konkretnej choroby, a doprowadza do porządku cały organizm, oczyszcza go, normalizuje przemianę materii i wzmacnia odporność. Podsumowując, choroby znikają jak za dotknięcie magicznej różdżki. Ajurweda pomaga również nastroić organizm na jesienny rytm; porom roku, jak i harmonii z naturą, poświęca się w niej wiele uwagi.

Na pierwszy rzut oka, idee ajurwedy mogą się wydawać niezwykłe, a zabiegi – mocno egzotyczne. Podczas rytuału „kati wasti” z pewnością pojawi się pytanie: „Po co mam na plecach tę ciepłą „kluchę” z olejkiem?”. Zdziwienie może nam towarzyszyć także w czasie „shirodhary” – najbardziej znanego ajurwedyjskiego rytuału – w którym na czoło kapie cienka strużka ciepłego olejku, wzbogaconego leczniczymi ziołami. Pierwszy zabieg zbawiennie wpływa na kręgosłup, drugi zaś – pomaga przy bólach głowy i migrenach.

Wszystkie środki wykorzystywane w ajurwedzie są bez wyjątku naturalne, np. olejki, woreczki z ryżem, lecznicze zioła, proszki z suszonych traw. Proszkami i ryżowymi woreczkami robi się masaż, olejki wciera w skórę, zakrapla do nosa, polewa głowę. Mistrz ajurwedy dopasowuje zabiegi i skład ziół indywidualnie dla każdego pacjenta, choć bywają miejsca, gdzie poleją nam głowę olejkiem bez zbędnych pytań. Korzyści dla zdrowia będą żadne, ale zawsze to jakieś nowe przeżycie.

Dla kogo ajurweda?
Dla kogoś, kto poważnie chce zająć się swoim zdrowiem, nie ma nic przeciwko niezwykłym zabiegom i chce poświęcić urlop na relaks i troskę o siebie lub ukochaną osobę. Bieganie od rana po sklepach, zrobienie masażu w ciągu dnia, a wieczorem wypicie kilku drinków na dyskotece nie jest najlepszym wariantem. Dla właściwego efektu trzeba przestrzegać diety oraz ćwiczyć jogę. Programy klinik SPA są najczęściej uzupełnione o te zajęcia, jak i o odpowiednie jedzenie.

Indie, stan Kerala
Region ten na samym południowym krańcu Półwyspu Indyjskiego szczyci się najlepszymi ajurwedyjskimi centrami. Wiele z nich mieści się obok dobrych hoteli, można więc troskę o zdrowie połączyć z odpoczynkiem na plaży i kąpielami w Oceanie Indyjskim. Łagodny klimat sprawia, że można tu przyjeżdżać cały rok, choć najlepszym okresem jest październik – kwiecień, kiedy praktycznie nie ma deszczy, a powietrze rozgrzewa się do 30 stopni Celsjusza. Jedyny minus to cena. Przelot, zakwaterowanie i inne formalności kosztują sporo. Za zabiegi ajurwedy płaci się osobno. Standardowo koszt takiego urlopu to ok. 2500 euro.


Sri-Lanka
Na tej wyspie tradycje ajurwedy sięgają czasów starożytnych (od Indii dzieli ją zaledwie wąski przesmyk). Również tutaj centra ajurwedy działają przy hotelach. Wyspa zdumiewa swoją egzotyką: słoniami, plantacjami herbaty, buddyjskimi świątyniami i różnobarwnymi kwiatami. Na Sri-Lance przez cały rok panuje temperatura 30 stopni, a temperatura wody w oceanie sięga 26-28 stopni. We wrześniu i październiku zdarzają się deszcze, ale to tylko krótkie tropikalne ulewy, więc nawet w tym okresie można na Sri-Lance wypocząć. Najlepsza pogoda na plażowanie zaczyna się od października, rosną też wtedy ceny w hotelach. Pobyt w połączeniu z zabiegami i konsultacjami lekarza ajurwedy może wynieść ok. 2300 euro.

Grecja
Ajurweda jak i joga są teraz w modzie. „Tradycyjne” hinduskie kliniki otwierane są teraz wszędzie, również w nadmorskich kurortach. Niektóre centra SPA po prostu urozmaicają swoje menu wschodnimi rytuałami (chiński i tajski masaż już jest, teraz czas na hinduski). Inne zaś zapraszają lekarzy ajurwedy z Indii. Dużym minusem jest to, że ajurwedę oferują głównie 5-gwiazdkowe hotele, gdzie samo zakwaterowanie będzie drogo kosztowało. Porównując ceny samych zabiegów, może się okazać, że są one droższe w Europie niż w Azji, należy więc rozważnie wybrać cel swojej SPA podróży.

Coś dla klasy „ekonomicznej”
SPA, czy to ajurweda, talasoterapia czy inne ich warianty, to droga przyjemność. Można natomiast odpocząć nad morzem z pożytkiem dla zdrowia nie wydając zbędnej gotówki. Wystarczy wykorzystać siły przyrody, czym właśnie wszystkie centra SPA się zajmują. Peloterapia to zabiegi błotem, talasso to lecznicze właściwości wody i wodorostów. Oto, co można zrobić na wakacjach samemu i absolutnie za darmo:

Medium

 

 

 

Zakopać się w gorącym piasku. Po rozgrzanym słońcem piasku można po prostu chodzić, szczególnie jeśli cierpi się na problemy z pęcherzem moczowym, płucami i astmą. Poza tym, istnieje coś takiego jak psammoterapia i oznacza ona właśnie leczenie gorącym piaskiem. W piasku na plaży można też się zakopać. Należy pamiętać aby głowa była w cieniu, a okolice serca wolne od nacisku piasku. Taka „kąpiel” jest dobra dla uskarżających się na kręgosłup, kości, stawy, nerwobóle oraz cierpiących na choroby skóry.

Posmarować się błotem. Oczywiście tylko w miejscach, gdzie znajdują się naturalne lecznicze błota. Jest to np. Morze Martwe (Izrael i Jordania) oraz wiele miejsc na wybrzeżu Morza Czarnego (Rosja, Ukraina, Rumunia i Bułgaria). W Jordanii pracownicy hotelów wynoszą beczki z błotem – można się taplać do woli! I cieszyć z oszczędności, bo za maseczki z tego samego błota w centrum SPA słono byśmy zapłacili.

A wystarczy już sama kąpiel i oddychanie morskim powietrzem. Słona woda zawiera mnóstwo potrzebnych skórze minerałów i mikroelementów, a krople wody trafiające do oskrzeli to naturalny inhalator, szczególnie dobry dla astmatyków, jak i dla każdego mieszkańca miasta, któremu oczyszczenie dróg oddechowych na pewno nie zaszkodzi.


Filip Wojtczak

dodajdo
Ostatnio dodane komentarze
Dodaj komentarz
 
 

Napisz do nas

Wyszukiwarka

W innych działach
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów zawartych na tej stronie bez zgody autora jest zabronione.
© Tubylismy.pl, www.tubylismy.pl - All right reserved. Wykonanie portalu: GaldoMedia.

Tubyliśmy.pl on Facebook