Logo Zaloguj / Zarejestruj
 
Profil
Magazyn
Miejsca
Obiekty
Recenzje
Relacje
Plany podróży
Trasy zwiedzania
Grupy
Galerie
Podróżnicy
Konkursy
Gry
 
Magazyn > Dział: Wskazówki i porady > Kategoria: Warto wiedzieć

Czego lepiej nie robić w Stambule?

Medium

Myśląc o Turcji, wielu turystów zapomina, że ten kraj to nie tylko nadmorskie kurorty ale i inne wspaniałe miejsca, jak np. Stambuł. A żeby wypoczynek w stolicy się udał, lepiej unikać przetartych szlaków turystycznych i typowych błędów.

 

1. Nie wybierajcie hotelu w dzielnicy Taksim.

Większość budynków w tej dzielnicy zbudowano bardzo dawno, w czasach kiedy nikt jeszcze nie myślał o tym, jak głośne mogą być soundsystemy w nocnych klubach. Nie było wtedy zresztą głośników z niskimi tonami, jak i samych dyskotek. Taksim jest centrum nocnego życia, dlatego też nie da się tu zasnąć w hotelowym pokoju, mimo najszczerszych chęci. Lepiej więc znaleźć nocleg w mniej centralnej ale za to cichszej dzielnicy, np. Galata i Cankurtaran.

 

A do „niezasypiającej” dzielnicy Taksim lepiej wybrać się pod wieczór. Skręcając z Istikal Caddesi, w obojętnie który zaułek, znajdziecie mnóstwo barów i restauracji z pysznym jedzeniem. Najwięcej ich znajduje się na Nevizade Sokak. Z barów warto zajrzeć do Riddim i Mavi Bar – stosunkowo tanie drinki i dobra muzyka.

Medium

 

2. Nie idźcie do Pałacu Topkapi.

Chociaż Pałac Topkapi ze swoimi sławnymi bramami jest jednym z największych muzeów w Turcji, to zwiedzić go warto chyba tylko jeśli się jest prawdziwym fanem historii. W innym przypadku, ogromne tłumy zwiedzających, których nie ubywa ani zimą, ani latem, zepsują całą przyjemność. Oczywiście, kolekcja eksponatów i sama architektura są wspaniałe, ale podobne rzeczy można znaleźć w innych galeriach Stambułu i wśród uliczek tego miasta. Jeżeli chęć zwiedzenia muzeum nadal nas nie opuszcza, proponuję poczytać opis Pałacu. Jeśli po paru minutach nadal będziecie zainteresowani czytanym tekstem, to być może jednak Pałac Topkapi jest dla was.

 

Mniej zaciekli badacze historii mogą zwiedzić Pałac Dolmabachcze. Rywalizujący we wspaniałości z Topkapi, ostatni sułtański pałac w Stambule jest symbolicznym punktem zwrotu w historii Turcji: od imperium do republiki. Tutaj mieszkał ostatni turecki sułtan, i to tutaj zamieszkał, po utworzeniu republiki, jej twórca – Ataturk. Z galerii Pałacu rozciągają się fantastyczne widoki na Bosfor, a po podwórzu przechadzają się piękne pawie. Poza tym, żyrandol we wnętrzu pałacu jest drugim co do wielkości na świecie.

Medium

 

3. Nie mówcie Turkom, że ich kuchnia podobna jest do greckiej.

Tradycje przygotowania posiłków w Turcji i Grecji mają wiele wspólnego. Turecki ser rzeczywiście może przypominać fetę, a podany jako aperitif likier – greckie uzo. Ale nie wypada mówić o tym gospodarzowi. Turkowie są dumni ze swojej sztuki kulinarnej, mogą się więc obrazić i zdenerwować na takie słowa.

 

Najlepiej nauczyć się tureckich nazw dań, które nam smakują. Wielu zresztą chętnie was ich nauczy. Turkowie są bardzo komunikatywni i tradycyjne zaproszenie do wypicia herbaty, można odczytać jako sygnał, że gospodarzowi odpowiada wasze towarzystwo. Jeśli to tylko możliwe, lepiej nie odmawiać – gospodarz może się poczuć obrażony.

 

4. Nie wstępujcie do Pudding Shopu.

Niegdyś ta położona naprzeciwko świątyni Hagia Sofia restauracja była obowiązkowym punktem w pielgrzymkach hippisów na Katmandu. Ale było to 50 lat temu i chociaż lokal zachował swoją nazwę, to jest to teraz po prostu zorientowana na turystów knajpa z mocno zawyżonymi cenami.

 

Lepiej pójść trochę dalej i zajrzeć do Tarihi Sultanahmet Koftecisi, miejscowy lokal, gdzie serwują tylko kilka dań, ale za to idealnie przygotowanych. Spróbujcie koniecznie pieczone na grillu kotlety z baraniny, sałatkę z fasolki i zupę z soczewicy.

Medium

 

5. Nie korzystajcie z usług taxi.

I nie dlatego, że taksówkarze oszukują. Po prostu ruch uliczny w Stambule albo stoi albo porusza się żółwim tempem. Jeśli do celu nie możecie dotrzeć na piechotę, to lepiej skorzystać z metra albo tramwaju. Choć bywają przepełnione, to poruszają się szybko.

 

Najlepszym wyjściem będzie tak zaplanować trasę zwiedzania, aby jak najwięcej chodzić piechotą. Piękno Stambułu to również wąskie uliczki, gdzie pod daszkami wisi pranie a nagłe wzniesienia zmieniają się spadkami. W chłodnym cieniu kryją się przytulne kawiarnie i sklepiki handlujące wszystkim i niczym.

 

6. Nie przejmujcie się zbytnio swoim ubraniem w meczecie.

Nierzadko w kolejce przed wejściem do Niebieskiego Meczetu można zobaczyć kobiety pospiesznie owijające się, dopiero co kupionymi, szalami. Tak na prawdę, to nie jest to konieczne. Odsłonięta głowa nikogo nie obrazi.

 

Warto natomiast zadbać o to, żeby nie świecić w świątyni gołymi kolanami, ramionami i zbyt śmiałym dekoltem. W przeciwnym wypadku, możecie zostać poproszeni faktycznie użyć swojej pashminy jako zasłony. I nie zapomnijcie, że w meczecie obowiązuje podział na męską i żeńską część.

Medium

 

7. Nie przesadzajcie z doner kebabem i bakławą.

Serwują je wszędzie i są one faktycznie pyszne, a przy tym i tanie. Ale jedząc tylko to, ryzykujecie, że nie zauważycie innych wspaniałych dań tureckiej kuchni. Warto spróbować choćby iskander kababa, zupy z soczewicy, a na deser – pudding ryżowy albo miejscowe lody.

 

Wybór restauracji z tysięcy możliwości jest trudny, lepiej więc wejść do pierwszej, która się nam spodoba. Można też rzucić monetą. Oprócz tego, nie pogardzajcie jedzeniem z budek i małych barów. Jedzenie w Turcji jest zawsze świeże i warte spróbowania.

 

8. Nie zapisujcie się na rejs po Bosforze.

Oczywiście, można zobaczyć fantastyczne widoki ale cena rejsu jest jawnie zawyżona. I chociaż znaleźć miejsce na stateczku to pestka, to już zajęcie miejsca przy burcie nie będzie takie proste. W czasie 3-godzinnego postoju, zdążycie nacieszyć oko widokiem Morza Czarnego i ruin osmańskiej twierdzy. Zajmie to maksymalnie pół godziny, przez resztę czasu będziecie się odganiać od ciągłych prób zaciągnięcia was w ten czy inny rybny sklep albo restaurację.

Medium

 

Lepszym wariantem jest prom na Adalar (Wyspy Książęce), tak właśnie postępują rodzimi mieszkańcy jeśli chcą pooglądać morze i miasto z pokładu statku. Wycieczka będzie o wiele tańsza niż rejs po Bosforze, a na samej wyspie można się wykąpać, pospacerować, albo wypożyczyć rower. Ostatnia (i największa) wyspa – Büyükada – cieszy ulicami wolnymi od samochodów, tajemniczymi drzewami i mnóstwem kawiarń, tawern i restauracji, położonych na brzegu morza.

 

 

Filip Wojtczak

dodajdo
Ostatnio dodane komentarze
Awatar-ogolny
10.08.2011
autor: Gość

Panie Filipie, pan ma chyba jakąś fobię. Przerobiłam wszystkie punkty programu, przed którymi pan przestrzega i byłam zachwycona, jak również inni uczestnicy wyprawy.



Dodaj komentarz
 
 

Napisz do nas

Wyszukiwarka

W innych działach
Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów zawartych na tej stronie bez zgody autora jest zabronione.
© Tubylismy.pl, www.tubylismy.pl - All right reserved. Wykonanie portalu: GaldoMedia.

Tubyliśmy.pl on Facebook