Trzy tygodnie urlopu w Boliwii i Peru zaowocowało decyzją o powrocie do Ameryki Południowej, tym razem na dłużej. Zdecydowałam się przejąć pałeczkę po przyjaciółce, która była wolontariuszką sierocińcu w Cochabambie. Jednak 10 miesięcy pobytu w Ameryce Południowej, obok niezapomnianej pracy w boliwijskim Domu Dziecka, przyniosło wiele okazji do podróżowania. Jako wolontariuszka pomagająca kościelnej instytucji, nie mogłam liczyć na wizę w komunistycznym kraju....
czytaj całość >>