Piątek, 25 XI 2011, San Carlos, Nikaragua Magda Sprzątnęliśmy namiot i na ogniu zagotowaliśmy wodę na kawę i herbatę. Po śniadaniu poszliśmy do portu, by dopełnić formalności paszportowych i kupić bilet na łódkę. O 11-stej otrzymaliśmy pieczątkę wyjazdową z Kostaryki i ... znaleźliśmy się „nigdzie”. Poszliśmy do supermarketu wymienić ostatnie colony na zimne piwka i delektując się nimi, oczekiwaliśmy na przeprawę. O pierwszej miała pojawić się nasza...
czytaj całość >>